FC Hermes Warszawa

29.08.2026 · Pierwsza drużyna

CO SIĘ DZIEJE? CZWARTY MECZ – CZWARTY RZUT KARNY PRZECIWKO FC HERMES...

zd

Co się dzieje? Cztery mecze FC Hermes w Lidze Okręgowej i cztery rzuty karne podyktowane przeciwko naszej drużynie. Tym razem jedenastka w doliczonym czasie gry odebrała nam pierwsze zwycięstwo na nowym poziomie rozgrywkowym.

Do czwartego spotkania sezonu przystępowaliśmy z jednym celem – przerwać serię trzech porażek i w końcu zdobyć pierwsze punkty.

FC Hermes rozpoczął spotkanie w składzie: Yaroslav Bohrii, Roman Boichenko, Yaroslav Burlochenko, Mykola Cherniuk, Aleksandr Chumachenko, Vladyslav Holchenko, Serhii Kosiuk, Oleksandr Kotiv (C), Dmytro Odnoshevnyi, Bohdan Pauk oraz Ivan Yerkin.

Na ławce rezerwowych znaleźli się: Yaroslav Dziuba, Serhii Katulskyi, Vladyslav Korzun, Serhii Poliukhovych, Yurii Vovkotrub oraz Dmytro Vysotskyi.

Od początku FC Hermes tworzył sytuacje i szukał bramki. W 10. minucie doczekaliśmy się kapitalnego trafienia. Nasz środkowy obrońca Bohdan Pauk zdecydował się na uderzenie z około 34 metrów i pokonał bramkarza rywali. 1:0 dla FC Hermes!

Dziewięć minut później piłka ponownie znalazła się w bramce przeciwnika. W 19. minucie cieszyliśmy się już z drugiego gola, jednak sędzia dopatrzył się pozycji spalonej i trafienia nie uznał. Z naszej perspektywy była to bardzo kontrowersyjna decyzja – byliśmy przekonani, że bramka została zdobyta prawidłowo.

Podobnie jak w poprzednich spotkaniach tworzyliśmy wiele okazji, ale ponownie brakowało skuteczności. Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 43. minucie, kiedy rywale doprowadzili do wyrównania.

Do przerwy 1:1.

Trener Andrii Kononenko zareagował już przed rozpoczęciem drugiej połowy, dokonując dwóch zmian. W 46. minucie za Mykolę Cherniuka pojawił się Vladyslav Korzun, natomiast Ivana Yerkina zastąpił Serhii Poliukhovych.

FC Hermes nadal szukał drugiej bramki. W 67. minucie żółtą kartkę otrzymał Bohdan Pauk.

W 77. minucie otrzymaliśmy szansę na ponowne objęcie prowadzenia. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a do piłki podszedł Serhii Kosiuk. Pewne wykonanie rzutu karnego i prowadzimy 2:1!

W 85. minucie dokonaliśmy kolejnej zmiany – Yaroslava Bohrii zastąpił Serhii Katulskyi. Cztery minuty później, w 89. minucie, żółtą kartkę otrzymał Serhii Kosiuk.

Wydawało się, że tym razem przełamiemy złą serię. Po trzech kolejnych porażkach byliśmy o kilka minut od pierwszego zwycięstwa w Lidze Okręgowej.

I wtedy wydarzyło się to ponownie.

90+3. minuta. Rzut karny dla przeciwnika.

Czwarty mecz sezonu. Czwarty rzut karny podyktowany przeciwko FC Hermes. Co więcej, po raz kolejny dzieje się to w samej końcówce spotkania.

Tym razem nie udało się uratować prowadzenia. Rywale wykorzystali jedenastkę i doprowadzili do remisu.

Koniec meczu – 2:2.

Zdobywamy pierwszy punkt w historii naszych występów w Lidze Okręgowej, ale trudno pozbyć się poczucia, że tego dnia straciliśmy dwa kolejne.

Po końcowym gwizdku emocje trenera Andrii Kononenko były ogromne. Trudno się temu dziwić. Kolejny mecz, w którym stworzyliśmy wiele sytuacji, kolejny raz zabrakło skuteczności, a jeden poważny błąd w samej końcówce doprowadził do rzutu karnego i odebrał nam zwycięstwo.

Remis w meczu, który mogliśmy i powinniśmy wygrać.

Nie ukrywamy również, że ostatnie miesiące nie były dla FC Hermes łatwe. Drużyna kilkukrotnie zmieniała boiska treningowe, a krótki okres przygotowawczy przed rozpoczęciem sezonu zaczyna być widoczny na boisku. Awans do Ligi Okręgowej oznacza również wyższy poziom rywalizacji, na którym każdy błąd może kosztować punkty.

Po czterech kolejkach mamy więc pierwszy punkt. To zdecydowanie mniej, niż oczekiwaliśmy po mistrzowskim poprzednim sezonie.

Ale FC Hermes się nie podda.

Poradzimy sobie dzięki ludziom, którzy są z nami na każdym meczu. Dzięki naszym kibicom. I dzięki charakterowi zawodników, którzy reprezentują FC Hermes i wiedzą, ile pracy kosztowała nas droga do tego miejsca.

Dziękujemy za Wasze wsparcie.

Pracujemy dalej. Walczymy dalej. I zrobimy wszystko, żeby już w następnym spotkaniu dać Wam powód do radości.

Pierwszy punkt już mamy. Teraz czas na pierwsze zwycięstwo.

Wróć do aktualności